Kolorowy geometryczny wzór :)

Witam ;-)

Przepraszam, że moje zdobienia ostatnio są mało odkrywcze, a wręcz nudne, ale nie mam dużo czasu, a jednak nie chciałabym rezygnować z bloga. :-( Postaram się lepiej organizować czas, żeby mieć go  więcej na to, co tak bardzo lubię.

Dziś też krótko: Cztery pazurki pomalowałam lakierem Rimmel SalonPro nr 711 Punk Rock. O tym lakierze pisałam wiele razy, bo go uwielbiam za utrzymywanie, krycie i piękny niepowtarzalny granatowo – szary kolor. :-P

Szary kolor na paznokciu środkowym to Golden Rose Ice Chic nr 58. A na nim geometryczny wzór, a konkretnie dwa trójkąty: jeden wykonany lakierem, który znalazł się na pozostałych paznokciach, a ten różowy to  Rimmel SalonPro nr 701 Jazz Funk.  Pomimo, że odcieni różu wszystkie firmy mają mnóstwo, ten również jest oryginalny i niepowtarzalny, a co za tym idzie trudny do opisania, trzeba go po prostu zobaczyć. Dodałam też ozdobną kropeczkę na górze brokatowym lakierem Sally Hansen Xtreme wear nr 569 Rockstar Pink. Trójkąty malowałam używając taśmy klejącej, żeby krawędzie były równe. Odręcznie by było trudno to zrobić. Dlatego takie zdobienie jest banalnie proste i nie trzeba mieć żadnych specjalnych umiejętności.  ;-)

;-)

Turkusowo – szara abstrakcja :)

Witam ;-)

Na jednym z kanałów na you tube zauważyłam ciekawą technikę zdobienia paznokci za pomocą nitki moczonej w lakierze, a następne przykładanej  na paznokieć. Powstawała w ten sposób linia, niezbyt równa i prosta, ale wyglądało to bardzo fajnie. Postanowiłam spróbować. ;-)

Cztery paznokcie pomalowałam na turkusowo lakierem Delia Coral nr 175, ma piękny, wyrazisty odcień. ;-) Paznokcie serdeczne pomalowałam jasnym odcieniem szarości od Golden Rose Ice Chic nr 58. Na jednym turkusowym i szarym postanowiłam wykonać zdobienie, które zobaczyłam. Do tego celu wykorzystałam lakier biały – Golden Rose Rich Color nr 76, bardzo ciemny fiolet Miss Sporty Clubbing Colour nr 042, złoto Miss Sporty Oh My Gem!, a na szarym lakierze, również turkus, ten sam co na pozostałych paznokciach.

Zdobienie jednak nie wychodziło mi tak jak na filmiku. Zabawa z nitka nie była łatwa, ubrudziłam się cała i wszystko dookoła, a linie niektóre wychodziły ładnie, ale większość jednak nie. :-( Dlatego zdobienie dokończyłam pędzelkiem. Myślę, że metoda jest ciekawa i warta wypróbowania, ale chyba nie dla mnie.

Mimo wszystko efekt końcowy mi się podoba. Moim zdaniem wyszła całkiem ciekawa abstrakcja. Nie zawsze wszystko musi być idealne i równe, żeby było ładne. Abstrakcje też mogą być interesujące. ;-)

;-)

Koralowe :)

Witam ;-)
Po tylu tygodniach malowania paznokci na jasne, pastelowe kolory, ostatnio mam ochotę na bardziej żywe i wyraziste. ;-) I tak, dziś w roli głównej koral, a konkretnie lakier Miss Sporty Clubbing Colour nr 326. Określam ten kolor jako koralowy, chociaż tak naprawdę trudno go opisać, bo nie jest to ani róż, ani czerwień, ani też pomarańcz. Na zdjęciach natomiast wyglądają na bardziej pomarańczowe, w rzeczywistości takie nie są. Starałam się oddać ten kolor jak najlepiej, ale mimo wszystko nie do końca mi się udało. :-|

Paznokcie serdeczne pomalowałam srebrnym lakierem z Safari. Po wyschnięciu przykleiłam taśmy do zdobień, a następnie wykonałam ombre z użyciem koralowego lakieru Miss Sporty i neonowego różu z Vipery nr 821. Tak powstało ombre ze srebrnymi paseczkami ułożonymi równolegle. :-P

Jak zapewne widać zaczynam przechodzić w bardziej jesienne klimaty, bo zamieniam jasne kolory na te bardziej wyraziste, a zapewne wkrótce będą jeszcze bardziej jesienne, tzn ciemne zielenie, granaty i fiolety. ;-)

;-)

Turkusowe marmurki:)

Witam :-P

Dziś będzie bardzo krótko, gdyż takie zdobienie już się pojawiło na moim blogu, tylko w wersji różowej. W tamtym wpisie zapowiedziałam, że być może pojawi się takie turkusowe, bo uważam, że by wyglądało bardzo ładnie. ;-) Teraz nie miałam konkretnego pomysłu i przypomniałam sobie o tamtym zdobieniu, które wtedy  nazwałam  marmurkowe.

W  turkusowej wersji tego zdobienia do pomalowania trzech paznokci użyłam turkusu Delia Coral nr 175. Dwa paznokcie, na których jest zdobienie pokryłam białym lakierem Golden Rose Rich Color 76.

Do wykonania zdobienia użyłam lakierów wyżej wymienionych, a oprócz nich również: Rimmel 60 seconds Rita Ora 873 Breakfast In Bed ( jasna mięta), Miss Sporty Clubbing Color nr 150 (również jasna mięta, ale w trochę bardziej zielonym odcieniu), Sensique Strong&Trendy Nails 163 ( najciemniejszy odcień, coś pomiędzy turkusem a butelkową zielenią) oraz Miss Sporty Oh My Gem! ( piękny, błyszczący złoty). Wszystkie te kolory nakładałam na gąbeczkę nieregularnie i postępowałam jak w przypadku wykonywania ombre.

Szybkie, nieregularne zdobienie a całkiem efektowne. Polecam spróbować. :-P

;-)

Kolorowe ombre :)

Witam :-P

Z tego co zauważyłam po komentarzach w Internecie, a także opiniach „na żywo” ombre jest bardzo lubiane. Dostawałam też pytania kiedy ponownie takie zdobienie się pojawi, więc jest. ;-) Jeśli chodzi o dobór kolorów, to przyznaję , że zainspirowałam się zdjęciami w Internecie. Nie mogłam się zdecydować, czy bardziej podoba mi się połączenie błękitu i różu, czy błękitu i zieleni, zrobiłam więc takie i takie. ;-)

Jeśli chodzi o piękny jasny róż, który mam na czterech paznokciach, jest to Bell Candy Colours nr 04, lakier kupiony w Biedronce, uwielbiam go. :-P Błękitny lakier to Miss Sporty Lasting Colour nr 544. Zielony natomiast to Manhattan Quick Dry 10X.  Ten zielony lakier miałam już wyrzucić, bo raczej nie przepadam za takimi kolorami na paznokciach. Stwierdziłam jednak, że może przyda mi się do zdobień i przydał się. Pod to błękitno-zielone ombre nałożyłam biały lakier Golden Rose with proteins nr 242, aby kolory ładniej wyglądały. Różowy lakier był na tyle kryjący, że stanowił odpowiednią bazę i nie było konieczności nakładania białego lakieru. Następnie paznokcie, na których zrobiłam ombre pokryłam brokatem Simple Beauty nr 07. Dzięki temu przejście kolorów wydaje się być jeszcze bardziej płynne, a drobinek brokatu w tym lakierze jest na tyle mało, że nie przysłaniają za bardzo cieniowania i nie odwracają od niego uwagi. Dodałam też małą cyrkonię.

I tak się prezentuje wiosenne, pastelowe ombre w moim wykonaniu. Mam nadzieję, że osoby, które pytały o to zdobienie będą usatysfakcjonowane i być może zainspirowane do wykonania takiego u siebie…  

:-P

Najczęściej używane lakiery – w różnych kolorach :)

Witam  ;-)

Pokażę dziś kolejną część lakierów, po które często sięgam. Będą to tym razem lakiery w różnych kolorach, ponieważ jest ich zbyt mało, żeby każdy kolor przedstawiać w oddzielnym wpisie. 

  1. Delia Cosmetics Coral Prosilk nr 157 – pastelowy, żółty kolor. Nie byłam przekonana do żółtych paznokci, bo nie każdy odcień wygląda dobrze, ale ten tak. Jest bardzo ładny;
  2. Wibo Express Growth Candy Pastel Trend nr 414 – żółty lakier, jednak bardziej słoneczny ocień, nie tak rozbielony jak poprzedni. Jego krycie jest słabe. Posiada jednak małe złote drobinki. Często nakładam go na inny lakier np. ten żółty  z Delii, wtedy wygląda ładnie i super migocze w słońcu;
  3. Manhattan Quick Dry 10X – bardzo ciekawy, jasny odcień zieleni. Jest to kolor zielonego groszku. Na wiosnę idealny, nawet w połączeniu z tym żółtym;
  4. Eveline Mini Max nr 909 – cudowny kolor kobaltowy;
  5. Bell Hypoallergenic nr 06 –  bardzo podobny odcień do poprzedniego. Może minimalnie ciemniejszy i na pewno lepiej  kryjący. Dlatego po niego sięgam częściej.

;-)

Misiaczki :)

Witam po dłuższej niż zazwyczaj, bo aż dwutygodniowej przerwie :) Kiedyś zobaczyłam u kogoś misie na paznokciach i postanowiłam, że kiedyś spróbuję czegoś podobnego. Przypomniało mi się to ostatnio, jak postanowiłam bardziej się postarać i  namalować na paznokciach coś więcej niż tylko kropeczki, chociaż i tych w tym zdobieniu nie zabrakło :)

Do wykonania tego zdobienia użyłam aż sześciu lakierów. Trzy paznokcie każdej dłoni pomalowałam fioletowym lakierem z Miss Sporty Lasting Colour nr 495 i na paznokciu palca wskazującego zrobiłam różowe kropeczki lakierem Rimmel by Rita Ora nr 270 Sweet Retreat. Dwa paznokcie, na których później znalazły się misie pomalowałam na biało lakierem z Golden Rose nr 242, tym samym lakierem namalowałam misiakom oczy. Same misie zostały namalowane dwoma odcieniami fioletu: ciemniejszy to Miss Sporty  Lasting Colour nr 500, a jaśniejszy to Rimmel 60 seconds nr 620 How do you lilac it? Czarny lakier do wykonania oczu, nosków i buzi to Miss Sporty Lasting Colour nr 080. Natomiast błękitne kropeczki powstały z użyciem lakieru Miss Sporty Lasting Colour nr 544:)

No i po raz kolejny widać lakiery jakich firm lubię najbardziej :)

Zdobienie słodkie i urocze, pewnie nie dla każdego, ale mam nadzieję, że komuś się spodoba :)

;-)

Kolejne letnie zdobienie :)

Witam ;-)

Na moich paznokciach ponownie pojawiło się zdobienie w moich ulubionych kolorach tzn. mięty i turkusu. Tym razem jednak w nieco zgaszonej wersji – jest to lakier La Femme nr 304. Ma on malutkie srebrne drobinki, które jednak nie są brokatem. Na paznokciach palca serdecznego i środkowego zdobienie wykonałam farbkami akrylowymi – zieloną oraz niebieską. Użyłam także srebrnego lakieru z Safari oraz lakieru Golden Rose with protein nr 342 do namalowania środka przy kwiatkach na paznokciach kciuków :)

Paznokcie w tych kolorach kojarzy mi się z latem, więc na ostatnie tygodnie wakacji będzie odpowiedni.

;-)

Wakacyjne :)

Witam  :-P

Tym razem postanowiłam trochę poszaleć z kolorkami i połączyłam kolor niebieski i zielony. Było to spowodowane również tym, że zarówno jeden, jak i drugi lakier to u mnie nowości i chciałam je jak najszybciej wypróbować. Pierwszy – niebieski jest to Miss Sporty Clubbing Color nr 180. Byłam pewna, że mi się spodoba, ponieważ uwielbiam lakiery tej firmy. Tak też początkowo było, ładnie się nakładał, dobrze krył, długo się utrzymał. Zawiodłam się dopiero jak zaczęłam go zmywać. Strasznie się rozmazywał, całe palce miałam niebieskie. Nie jest to wina zmywacza, bo od lat używam tego samego i nic takiego wcześniej nie miało miejsca. Poza tym zabarwił mi płytkę paznokcia na niebiesko, pomimo że zastosowałam bazę, też już sprawdzoną. Raczej już go nie użyję, chociaż kolor mi się podoba. Natomiast drugi lakier – zielony to Manhattan Quick Dry 10X. Mój pierwszy lakier tej firmy, troszkę się obawiałam jaki będzie. Słyszałam dużo pozytywnych opinii na ich temat i nie zawiodłam się – dobrze krył, to u mnie bardzo ważne, nie sprawiał problemów przy malowaniu, ani zmywaniu, jak ten niebieski. Jestem zadowolona i już myślę o innych kolorkach lakierów tej marki. A paznokcie prezentowały się tak:

I jak to ostatnio mam w zwyczaju zdjęcia w plenerze:

;-)