Białe w groszki :)

Witam ;-)

Zdobienie, które dziś przedstawię jest banalnie proste i nie ma w nim odkrywczego. Pomimo to kilka osób zwróciło na nie uwagę, dlatego je pokażę, może się spodoba. ;-)

Wszystkie paznokcie pokryłam 2 warstwami białego lakieru Golden Rose Rich Color nr 76. Następnie nałożyłam jedną warstwę lakieru Bell Moroccan Dream nr 02. Jest to półprzezroczysty, mleczny lakier z maleńkimi złotymi drobinkami. ;-) Nie stosuję go samego, bo nie ma dobrego krycia, ale na białym lakierze wygląda pięknie. Nie wiem czy można go jeszcze gdzieś dostać, ja go znalazłam około rok temu w Biedronce, było kilka odcieni w tej serii Moroccan Dream (oprócz lakierów w tej serii były też inne  kosmetyki). Mnie wpadł w oko ten odcień i jestem z niego zadowolona. ;-)

Na paznokciach serdecznych zrobiłam takie duże kropeczki różowym lakierem Rimmel SalonPro nr 701 Jazz Funk. Dzięki tym kropkom moim zdaniem całość jest bardzo dziewczęca i słodka, idealna na lato, gdyż te drobinki będą ślicznie wyglądać w słońcu ;-)

;-)

Różowe ombre :)

Witam wszystkich po długiej przerwie ;-)

Nie było mnie ponad dwa miesiące. Wszystko spowodowane brakiem czasu, ale myślę że już będzie lepiej. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś tu zagląda. ;-)

A wracam z bardzo popularnym zdobieniem, które od dłuższego czasu jest lubiane, czyli ombre. Za każdym razem jak je wykonuję to dostaję komentarze, że się podoba i chyba właśnie pod tymi wpisami jest największy  odzew. ;-)

A teraz do rzeczy, trzy paznokcie pomalowałam pięknym, nietypowym różem  Rimmel SalonPro nr 701 Jazz Funk, pisałam o nim tyle razy, że już nie będę się powtarzać. Napiszę tylko, że go uwielbiam. ;-)

Do pomalowania paznokcia serdecznego użyłam tego samego lakieru oraz jaśniejszego różu  Sophin nr 342. Na łączeniu tych kolorów zrobiłam kropeczki brokatowym lakierem Sally Hansen Xtreme Wear  nr 569 Rockstar Pink.

Natomiast na paznokciu środkowym zrobiłam ombre używając dwóch wyżej wymienionych odcieni różu oraz trzeciego – Bell HYPOAllergenic  nr 04.

Zdobienie można wykonać używając innych kolorów, ja tym razem postawiłam na róż. Mam nadzieję, że się podoba i że uda mi się znowu dodawać wpisy regularnie  ;-)

;-)

Miętowe z koronkowym wzorkiem :)

Witam ;-)

Dzisiejsze kolory na pazurkach wynikają z tęsknoty za wiosną i latem, bo kolor miętowy właśnie tak mi się kojarzy. ;-) Z drugiej jednak strony takie chłodne odcienie pasują też do zimowych zdobień.

Na wszystkich paznokciach mam przepiękny odcień mięty  z Miss Sporty Clubbing Color nr 150.

Na nim wykonałam koronkowe stempelki . Użyłam płytki z Edbeauty JQ-18 i ciemnego granatu Bell HYPOAllergenic nr 14. Nie jest to lakier przeznaczony do tej metody, dlatego wzorki wyglądają bardziej na kobaltowe niż granatowe, ale akurat to mi nie przeszkadza. ;-)

Dzięki temu wzorkowi zdobienie wydaje się dziewczęce i słodkie. ;-)

Jak widać pastelowe odcienie dla mnie nie są zarezerwowane tylko na wiosnę i lato. Zimą też wyglądają ciekawie.

;-)

Hello Kitty :)

Witam ;-)

W zdobieniu paznokci mam różne etapy, teraz mam etap naklejek wodnych, ci, którzy zaglądają często na mojego bloga zapewne to już zauważyli. ;-)

Dzisiejsza propozycja nie jest dla każdego. Zdobienie jest bardzo dziewczęce i słodkie, dla wielu osób aż za. Do jego wykonania użyłam dwóch odcieni różu, ciemniejszy Bell HYPOAllergenic nr 04, jaśniejszy Sophin  nr 342. Na jasnym różu dodałam oczywiście naklejki wodne z Edbeauty tym razem z Hello Kitty STZ-039. Jest to propozycja dla kobiet odważnych, które lubią cukierkowe zdobienia, albo moze dla takich, które mają małe córeczki lubiące Hello Kitty. ;-) :-P

Sama czasem mam ochotę na takie „przesłodzone” zdobienie i nie mam problemu z tym, żeby je nosić nawet do pracy. Zdaję sobie jednak sprawę, ze nie każdy takie lubi i może nosić i też to rozumiem. ;-)

;-)

Ciemna zieleń z Bell i top My Secret :)

Witam ;-)

Miałam mały wypadek przy pracy i stało się, paznokieć złamany… Dawno już mi się to nie zdarzyło. :-( Trzeba było skrócić wszystkie… Trudno, jakoś to przeżyłam i postanowiłam wykorzystać to, że są bardzo krótkie i pomalować na ciemny kolor.

Wybór padł na Bell  HYPOAllergenic  nr 18, czyli  ciemną zieleń, można powiedzieć army green.  Już pokazywałam ten lakier, jest to kolor bardzo popularny w tym sezonie. ;-)

Żeby było ciekawiej, paznokcie serdeczne pomalowałam na czarno – Miss Sporty Lasting Color nr 080, a następnie nałożyłam na niego My Secret Nail Art  Golden Flakes Top Coat nr 224. O tym lakierze też już pisałam dosyć obszernie i wstawiałam mnóstwo zdjęć. W zależności od światła drobinki wydają się być czerwone, złote,  a nawet zielone. Bardzo ciekawy lakier. ;-) Wygląda bardzo dobrze zarówno na czarnej bazie, jak i białej.

I to cały opis tego, co mam na pazurkach, nic trudnego, nic wyszukanego. A dzięki temu lakierowi z My Secret efekt jest ciekawy, niestety aparat nie do końca to oddaje, ale to normalne. ;-)

;-)

Granatowe w stokrotki :)

Witam ;-)

Dzisiejszy wpis nie będzie długi, nie będzie też przedstawiał skomplikowanego  zdobienia. Będzie krótko i łatwo. W sam raz dla zapracowanych kobiet, które mimo to lubią mieć pomalowane pazurki. ;-)

W roli głównej ciemny, głęboki granat Z Bell HYPOAllergenic nr 14. Moim zdaniem jest to świetna seria lakierów. ;-) Mają przepiękne kolory i dobrą jakość. Kosztują około 10 zł. Dość szeroki pędzelek sprawia, że aplikacja jest szybka i sprawna. Dwie warstwy zapewniają pełne krycie. Polecam wypróbować. ;-)

Dodałam też małe białe kwiatki, podobne do stokrotek, malowane ręcznie przy użyciu białego lakieru Golden Rose Rich Color nr 76. Nie mogło też zabraknąć mojego ulubionego złota – Miss Sporty Oh My Gem! nr 001. Ten lakier dodaję prawie do każdego zdobienia i zawsze świetnie się sprawdza. ;-) Chyba muszę kupić nową buteleczkę, bo ta już mi się kończy, a to chyba o czymś świadczy. Będzie to chyba pierwszy lakier, który zużyję do końca.

I tak szybko i łatwo wykonałam to zdobienie. ;-) Czasem zastanawiam się, czy moje zdobienia nie są zbyt proste i banalne, żeby je pokazywać… Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto mimo wszystko będzie chciał je oglądać :)

;-)

Szaro- zielone :)

Witam ;-)

W ostatnim wpisie pokazałam moje nowości na jesień  i obiecałam pokazać je w akcji.  Dziś na moich paznokciach dwa z nich: szarość oraz ciemna zieleń. ;-)

Szary kolor to Golden Rose Ice Chic nr 58, jasny, neutralny odcień. Kryje przy dwóch warstwach, dobrze się rozprowadza. Pędzelek nie jest ani za szeroki, ani zbyt wąski. Po pierwszej warstwie wydawało mi się, że krycie jest słabe, ale już po położeniu drugiej okazało się, że płytka jest pokryta w stu procentach.  Jest to typowo jesienny kolor, ale nie rzuca się się w oczy. Myślę, że będzie idealny dla mniej odważnych lub dla tych, którzy nie mogą malować paznokci na ciemne kolory.

Drugi lakier to Bell HYPOAllergenic nr 18. Nigdy nie byłam zwolenniczką zielonego koloru, ale ten odcień jest piękny.  Trudno go opisać. Powiedziałabym o nim army green. Lakier posiada szeroki pędzelek, dla mnie to duży plus, bo ułatwia malowanie. ;-) Może jak ktoś ma bardzo wąską płytkę, to dla niego by był on minusem. Dobrze kryje i ładnie wygląda. Jedyne z czym miałam problem to uchwycenie tego pięknego koloru na zdjęciach, na wielu wyglądał na czarny.

O zdobieniu praktycznie nie ma co pisać. Trzy paznokcie pomalowałam na szaro i dwa na zielono. Na szarym lakierze namalowałam po dwa rzędy kropeczek lakierem zielonym.  Banalnie proste, ale nawet mi się podobało. :-P  Z tych dwóch lakierów jestem bardzo zadowolona. Jak z pozostałymi okaże się już wkrótce  ;-)

;-)

Nowości na jesień :)

Witam  ;-)

Dzisiejszy wpis będzie trochę inny, gdyż przedstawię moje lakierowe nowości. Dawno takiego nie było na moim blogu, ponieważ zazwyczaj kupuję lakiery pojedynczo i nie ma sensu robić o jednym lakierze osobnego wpisu. Zazwyczaj wspominam o nim przy okazji jakiegoś zdobienia.

Tym razem zakupiłam cztery jednego dnia i postanowiłam się tym podzielić. Będą to odcienie typowo jesienno – zimowe ;-)

Dwa jaśniejsze pochodzą z Golden Rose Ice Chic. Pierwszy raz zdecydowałam się na tą serię, mam nadzieję, że będę zadowolona. Kolory, które wybrałam to jasny, szary odcień nr 58, oraz też jasny, brudny fiolet nr 12. Takich kolorów jeszcze nie miałam, jestem ciekawa jak będą wyglądać na moich pazurkach. ;-)

Kolejne dwa lakiery, tym razem ciemne pochodzą z Bell HYPOAllergenic. Jest to nr 18, czyli ciemna zieleń, trochę ciemna oliwka, trochę militarny. Bardzo dużo firm wprowadziło lakiery w takich odcieniach w tym sezonie, pewnie  będzie więc bardzo modny. ;-) Drugi to ciemny, głęboki granat o numerku 14.

Póki co  niewiele mogę o nich powiedzieć, tylko to, ze odcienie bardzo mi się podobają i kojarzą z jesienią. Pewne jest to, że pojawią się za tydzień, w kolejnym wpisie już w akcji. ;-) Wtedy przedstawię moje pierwsze wrażenie na ich temat. Już nie mogę się doczekać  ;-)

;-)

Kobaltowy lakier z biało- złotym zdobieniem :)

Witam ;-)

Zanim przestawię się na typowo jesienne odcienie, dziś jeszcze ciąg dalszy wyrazistych kolorów… Nadszedł czas na jeden z moich ulubionych – Bell HYPOAllergenic nr 06. Piękny kobaltowy kolor, bardzo widoczny i rzucający się w oczy. Sam w sobie robi wrażenie. A jeśli już chcę coś jeszcze dodać, to zazwyczaj wybieram złoto. Tak było i tym razem. Do wykonania kwiatków i kropeczek użyłam złota Miss Sporty Oh My Gem! nr 001. Wykorzystałam również biały lakier Golden Rose Rich Color nr 76. ;-)

 Można powiedzieć, że to zdobienie jest w całości wykonane ulubieńcami.  Niby takie proste i mało oryginalne, a jednocześnie efektowne. ;-)

Wpis  wyszedł bardzo krótki, ale użyłam produktów, o których pisałam wiele razy, więc nie będę powtarzać po raz kolejny, jak bardzo je lubię. To, że tak często ich używam jest chyba na to najlepszym dowodem. ;-)

;-)

Białe z serduszkami :)

Witam :-P

Będąc w Biedronce zajrzałam, jak zwykle, do szafy Bell. Zauważyłam nową serię kosmetyków – Moroccan Dream. ;-)   Mnie oczywiście najbardziej zainteresowały lakiery do paznokci. Zdecydowałam się na jeden – nr 02. Jest to biały, a raczej mleczny kolor z maleńkimi złotymi drobinkami.  Od razu musiał znaleźć się na moich paznokciach. ;-) Obawiałam się, że krycie będzie zbyt słabe, więc nałożyłam go na biały lakier, standardowo Golden Rose with proteins nr 242. Efekt bardzo mi się podoba, chociaż lakier z Bell jest dość rzadki i trzeba nakładać cieniutkie warstwy, żeby nie zalał skórek.

Ten jeden lakier to było dla mnie za mało, miałam ochotę na ładny wzorek. Do jego wykonania użyłam czerwonego lakieru Rimmel 60 seconds Super Shine nr 315 Queen of tarts – nim zrobiłam serduszka. Resztę namalowałam czarną farbką akrylową.

Wzorek miał być ładny, ale moje dłonie nie do końca chciały i potrafiły wykonać to, co wymyślił sobie mózg. :-| Są niedociągnięcia, ale widać, że wykonałam go odręcznie. Cały czas się łudzę, że z czasem dojdę do wprawy i moje wzorki będą wyglądać coraz lepiej.

:-P