Nowości na jesień :)

Witam  ;-)

Dzisiejszy wpis będzie trochę inny, gdyż przedstawię moje lakierowe nowości. Dawno takiego nie było na moim blogu, ponieważ zazwyczaj kupuję lakiery pojedynczo i nie ma sensu robić o jednym lakierze osobnego wpisu. Zazwyczaj wspominam o nim przy okazji jakiegoś zdobienia.

Tym razem zakupiłam cztery jednego dnia i postanowiłam się tym podzielić. Będą to odcienie typowo jesienno – zimowe ;-)

Dwa jaśniejsze pochodzą z Golden Rose Ice Chic. Pierwszy raz zdecydowałam się na tą serię, mam nadzieję, że będę zadowolona. Kolory, które wybrałam to jasny, szary odcień nr 58, oraz też jasny, brudny fiolet nr 12. Takich kolorów jeszcze nie miałam, jestem ciekawa jak będą wyglądać na moich pazurkach. ;-)

Kolejne dwa lakiery, tym razem ciemne pochodzą z Bell HYPOAllergenic. Jest to nr 18, czyli ciemna zieleń, trochę ciemna oliwka, trochę militarny. Bardzo dużo firm wprowadziło lakiery w takich odcieniach w tym sezonie, pewnie  będzie więc bardzo modny. ;-) Drugi to ciemny, głęboki granat o numerku 14.

Póki co  niewiele mogę o nich powiedzieć, tylko to, ze odcienie bardzo mi się podobają i kojarzą z jesienią. Pewne jest to, że pojawią się za tydzień, w kolejnym wpisie już w akcji. ;-) Wtedy przedstawię moje pierwsze wrażenie na ich temat. Już nie mogę się doczekać  ;-)

;-)

Zakupy z Edbeauty :)

Witam ;-)

Zapraszam dziś na krótki wpis przedstawiający moje małe zamówienie ze strony Edbeauty.  :-P Będzie to kilka rzeczy. Po oglądaniu mnóstwa zdobień z wykorzystaniem wodnych naklejek na paznokcie, postanowiłam sama spróbować i zamówiłam kilka m.in. białą i czarną koronkę oraz duży zestaw z fioletowymi kwiatkami oraz serduszka. Chciałam zamówić jeszcze czerwone kwiatki, ale akurat nie były dostępne. Czarną koronkę i te fioletowe kwiatki już przedstawiałam w akcji na blogu  ;-)

Ostatnio też znalazłam mój stempelek. Dawno go nie używałam. Stwierdziłam, że moje stare płytki są już mocno zużyte i te wzory już mi się nie podobają. Zamówiłam więc dwie nowe. Również je już wykorzystałam w ostatnich zdobieniach. Średnio mi to wyszło, ale będę ćwiczyć i może będzie lepiej z czasem  ;-)

Oto całe zamówienie:

Oraz poszczególne jego elementy:

biała koronka na zdjęciu niestety słabo widoczna

naklejki, które dostałam gratis

;-)

 

 

Zakupy

Witam  ;-)

Ostatnio ze względu na to, ze miałam dość dużo zajęć, praktycznie nie bywałam w drogeriach. Postanowiłam więc to nadrobić i sprawdzić co nowego się pojawiło. Nie miałam jednak zamiaru nic kupować, bo niczego konkretnego nie potrzebowałam. Skończyło się jednak  na zakupie 4 rzeczy, w tym dwóch lakierów do paznokci :)

Oto moje zakupy:

Pierwszą drogerią do której poszłam był Rossmann. Kupiłam tam mój ulubiony zmywacz do paznokci z Isany, ten zielony z acetonem. Od kilku lat nie używam innego, miałam kiedyś wersję różową- bez acetonu, ale nie sprawdziła mi się. Oczywiście zmywacz kupuję w największej dostępnej pojemności 250 ml, bo przecież nie będę się rozdrabniać i kupować co chwilę ;-)

Później była Natura, tam z kolei kupiłam polerkę  do paznokci z Essence – Studio Nails 6 in 1 buffer file. Ma ona różne powierzchnie, m.in. do skracania paznokci, nadawania kształtu, polerowania itd.

Na koniec drogeria Jawa. Poszłam tam też z ciekawości, ale trafiłam na promocję – 50% na marki Pierre Rene i Miyo i wyszłam z dwoma lakierami ( to i tak nie tak źle, że tylko z dwoma :) )

Lakier Pierre Rene ma nr 303 i jest to szary, stalowy kolor. Wydaje się być delikatnie perłowy, ale okaże się po nałożeniu na paznokcie, czy rzeczywiście tak jest.

Lakier z Miyo Nailed it! nr 01 Supernova to bardzo błyszczący lakier. Wydaje mi się, że to bardziej lakier nawierzchniowy niż do samodzielnego stosowania, ale jeszcze to sprawdzę. Połyskuje na złoto-zielono i ma srebrne, złote, zielone i niebieskie drobinki. W buteleczce jest przepiękny, a jak będzie się prezentował na paznokciach to się okaże.

;-)

Rossmann -49% na lakiery

Witam  ;-) Czy mogłam opuścić taką okazję jak promocja w Rossmannie -49% na lakiery i produkty do paznokci? Oczywiście, że nie:) Podczas tych promocji odwiedziłam Rossmann 3 razy, a oto co upolowałam:

Lista produktów:

- Lovely preparat do usuwania skórek – jedyna rzecz, która nie jest lakierem,

- Miss Sporty Lasting Colour maxi brush up to 10 days nr 151 – czerwony ,

- Miss Sporty Lasting Colour maxi brush up to 10 days nr 495 – fioletowy ,

- Miss Sporty Oh my gem!  nr 001 – złoty lakier już raz przeze mnie użyty, bardzo ładnie się prezentuje na paznokciach,

- Wibo 1 coat manicure nr 15 – czerwono – ceglasty, trudny do nazwania, ale bardzo ładny kolorek  ,

- Rimmel z serii Rity Ory nr 270 Sweet retreat – jasny róż,

- Bell HYPOAllergenic nr 06 – kobaltowy,

- Manhattan Quick Dry nr 10 X – zielono – limonkowy

Niby niedużo, a na kilka tygodni wystarczy. Już nie mogę się doczekać aż będę nimi malować pazurki. W najbliższym czasie zdobienia z użyciem tych lakierów będą się pojawiać.

;-)

Zakupy:)

Miałam już nie kupować żadnych lakierów w najbliższym czasie. Jednak byłam w Rossmannie i zobaczyłam przy mojej ulubionej serii lakierów z Rimmela (60 seconds by Rita Ora) karteczkę „cena na do widzenia”. W takiej sytuacji nie mogłam postąpić inaczej, musiałam kupić mój ulubiony kolor. ;-) Jest to jaśniutki, rozbielony róż nr 203 Lose your lingerie. Nowa,  wiosenna seria tych lakierów już się pojawiła. Kolory są ładne, ale ten mimo wszystko był i jest moim ulubionym.

Kilka dni później zauważyłam lakier w podobnym kolorze, ale trochę jaśniejszy z Deni Carte w tej małej 5 ml wersji i też postanowiłam wziąć i wypróbować. Niestety nie ma na nim numeru koloru  ;-)

Zakupy więc nie były zbyt duże, ale  jednak nie były planowane, a prezentują się tak:

;-)

 

 

 

Zakupy z Golden Rose

Przechodziłam ostatnio obok stoiska Golden Rose. Jest to jedno z tych stoisk, obok których rzadko przechodzę obojętnie. Udało mi się jednak powstrzymać  i ograniczyć do zakupienia tylko dwóch rzeczy:)

Po pierwsze kupiłam odżywkę do paznokci BLACK DIAMOND HARDENER, czyli wzmacniającą odżywkę przeznaczoną do cienkich, słabych i łamliwych paznokci. Kupiłam ją, ponieważ ma dobre opinie, nie zawiera szkodliwego formaldehydu, jak większość odżywek do paznokci (również Eveline 8 w 1, której do tej pory używałam) i jest w korzystnej cenie. Będę jej używać i za jakiś czas napiszę jak się sprawdziła.

Drugą rzeczą na którą się skusiłam jest lakier z serii with protein, na którą tak ostatnio narzekałam. Akurat lakier, który zakupiłam, czyli zwykły biały w numerze 242 również  miał dobre opinie w internecie, wiec postanowiłam spróbować, tym bardziej, ze jego cena to tylko 3,90 zł. ;-)