Różowa abstrakcja :)

Witam :-P

Skróciłam paznokcie i to dość znacznie. Dawno nie miałam takich krótkich, trudno mi się do nich przyzwyczaić. Nie najlepiej czuję się w takiej długości, ale trudno, czasem trzeba…

Różowy lakier, który mam na 4 paznokciach to u mnie nowość- lakier Sophin  Vinyl nr 342. Jest to pierwszy lakier tej firmy jaki sobie kupiłam i bardzo mi się spodobał. Pędzelek ma dość wąski, konsystencja odpowiednia. Mógłby  mieć  odrobinkę lepsze krycie, bo jak się nie przyłożyłam, to po dwóch warstwach widać było smugi. Jednak może to tylko te pastelowe odcienie tak mają, nie wiem. Kolor jest śliczny, jaśniutki, delikatny róż. Idealny jak nie chcę lub nie mogę mieć na paznokciach niczego rzucającego się w oczy. Dla mnie takie odcienie są świetnym zastępstwem lakierów w kolorze nude, które u mnie wyglądają źle. Z pewnością będę ten lakier katować tego lata. :-P

Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała czegoś urozmaicić. Ale myślałam, nie mogłam się zdecydować, aż wreszcie zdecydowałam się na coś abstrakcyjnego. Abstrakcje są o tyle fajne, że nie mogą się nie udać. ;-) Paznokcie serdeczne pokryłam więc bielą Golden Rose with proteins nr 242. Następnie użyłam dwóch odcieni różu – jaśniejszy to Rimmel Rita Ora nr 270 Sweet Retreat, ciemniejszy Miss Sporty Clubbing Colour nr 347. Użyłam techniki suchego pędzelka, tzn. jak najmniejsza ilość lakieru na pędzlu. Takim prawie czystym pędzlem wykonałam skośne linie, tworząc coś na wzór kratki. Trudno to wytłumaczyć, ale wykonanie jest bardzo proste i szybkie. Poza tym jako, że tego lakieru na pędzlu jest bardzo mało, zdobienie takie schnie tylko kilka sekund. Nie każdemu jednak przypadnie do gustu, mnie się podoba.  :-P

:-P

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.