Kolorowe ombre :)

Witam :-P

Z tego co zauważyłam po komentarzach w Internecie, a także opiniach „na żywo” ombre jest bardzo lubiane. Dostawałam też pytania kiedy ponownie takie zdobienie się pojawi, więc jest. ;-) Jeśli chodzi o dobór kolorów, to przyznaję , że zainspirowałam się zdjęciami w Internecie. Nie mogłam się zdecydować, czy bardziej podoba mi się połączenie błękitu i różu, czy błękitu i zieleni, zrobiłam więc takie i takie. ;-)

Jeśli chodzi o piękny jasny róż, który mam na czterech paznokciach, jest to Bell Candy Colours nr 04, lakier kupiony w Biedronce, uwielbiam go. :-P Błękitny lakier to Miss Sporty Lasting Colour nr 544. Zielony natomiast to Manhattan Quick Dry 10X.  Ten zielony lakier miałam już wyrzucić, bo raczej nie przepadam za takimi kolorami na paznokciach. Stwierdziłam jednak, że może przyda mi się do zdobień i przydał się. Pod to błękitno-zielone ombre nałożyłam biały lakier Golden Rose with proteins nr 242, aby kolory ładniej wyglądały. Różowy lakier był na tyle kryjący, że stanowił odpowiednią bazę i nie było konieczności nakładania białego lakieru. Następnie paznokcie, na których zrobiłam ombre pokryłam brokatem Simple Beauty nr 07. Dzięki temu przejście kolorów wydaje się być jeszcze bardziej płynne, a drobinek brokatu w tym lakierze jest na tyle mało, że nie przysłaniają za bardzo cieniowania i nie odwracają od niego uwagi. Dodałam też małą cyrkonię.

I tak się prezentuje wiosenne, pastelowe ombre w moim wykonaniu. Mam nadzieję, że osoby, które pytały o to zdobienie będą usatysfakcjonowane i być może zainspirowane do wykonania takiego u siebie…  

:-P

2 Komentarze

  1. Oczywiście, że jestem zachwycona Twoją ombrą. Jak zwykle. Hmmm… zawsze czekam na niedzielę by zobaczyć Twoje kolejne pazurki. I nie bywam zawiedziona. Ostatnio najbardziej spodobała mi się Twoja nieregularna ombra w odcieniach różu. Wyszedł piękny i niespotykany marmurek. Teraz testuję wykonanie na sobie. Tylko trudno mi zapuścić paznokcie na takie długie jak Twoje, a ombra ma sens i wygląda ślicznie tylko na długich. Zresztą kiedyś się uśmiałam jak napisałaś, że musiałaś skrócić paznokcie, które po skróceniu wyglądały tak jak moje długie :) Może masz jakiś sposób na kruchość i łamliwość paznokci i oporne skórki? Ogólnodostępne preparaty nie wiele mi dają, jak mam być szczera.
    A może używałaś kiedyś lakierów Pierre Rene? Ciekawa jestem Twojej opinii bo ostatnio nabyłam piękny niebieski, jakiego długo szukałam. Odcień zimnego błękitu (nr 308) i niedługo nim pomaluję, czekam tylko aż mi pazurki trochę podrosną.
    Pozdrawiam

    • Dziękuję za takie miłe słowa :) Cieszę się bardzo, że Ci się podoba to co robię, tym bardziej, że jestem amatorką i maluję paznokcie tylko sobie:)Zdaję sobie też sprawę z tego, że moje zdobienia nie są idealne. Dzięki takim komentarzom mam motywację żeby wymyślać kolejne zdobienia.
      Miałam kiedyś duży problem z paznokciami, chociaż może ciężko uwierzyć. Pomogła mi odżywka Nail Tek foundation II i 8 w 1 z Eveline, ale wiadomo, że z nią trzeba uważać, bo niektórym zrobiła krzywdę. Ale polecam Ci bardzo olejki. Obojętnie jaki. Może to być gotowy preparat np. olejek z Evree, albo jakiś inny np. rycynowy, kokosowy,lub po prostu oliwa z oliwek. Ja wcieram olejek codziennie w skórki, a jak zmyję paznokcie to w całą płytkę. Myślę, że powinno pomóc.
      Jeśli chodzi o lakiery Pierre Rene to mam jeden i jestem zadowolona. Ma dobre krycie. Utrzymuje mi się około tygodnia (ale chyba w tej kwestii nie powinnam się wypowiadać, bo mi prawie każdy się tyle utrzymuje). Jedyne, co mi odrobinę przeszkadza to mega szeroki pędzel. Ogólnie lubię szerokie, ale ten jest taki duży, że przy najmniejszych paznokciach zawsze pomaluję sobie całe skórki. Także dobra jakość za nie aż takie duże pieniądze.
      Jeszcze raz bardzo dziękuję za komentarz i mam nadzieję, że kolejne zdobienia również przypadną Ci do gustu i może zainspirują do wypróbowania.
      Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.